W dniach 29.07-09.08.2026 r. odbył się obóz harcerski organizowany przez 39 DH „Azymut” im. Batalionu „Zośka”. Wzięła w nim udział również nasza drużyna – 2 TDH oraz 3 TDH „Bractwo z Boru” im. Jerzego Kukuczki.

Dzień 1

Pierwszy dzień minął szybko. Rozpoczęliśmy go po dojechaniu na miejsce od pionierki i zdobnictwa. Wykonywaliśmy drobne i większe zmiany na naszym podobozie, takie jak budowa wartowni i przesuwanie namiotów. Tego samego dnia podzieliliśmy się również na trzy zastępy.

Dzień 2

Drugiego dnia oficjalnie rozpoczęliśmy obóz apelem w mundurach. Nastąpiło również wciągnięcie trzech flag na maszt: Polski, Tychów i Bierunia. Po rozpoczęciu obozu rozpoczęły się pierwsze zajęcia. Druh komendant ogłosił, że na obozie będzie przyznawane „Leśne Oko”, które zastępy będą otrzymywać na dwadzieścia cztery godziny za najlepsze działanie w danym dniu.

Dzień 3 i 4

W następnych dniach realizowaliśmy program. Przyjechały do nas Policja i Straż pożarna. Przedstawiciele tych służb opowiadali o swojej pracy oraz o tym, jak zachować bezpieczeństwo podczas panujących wtedy upałów, aby nie dochodziło do pożarów. Dostaliśmy również zielone okulary przeciwsłoneczne. Na apelu urodziny obchodziła jedna z druhen. Później kończyliśmy obrzędowość zastępów. Po południu wyruszyliśmy do lasu, aby budować szałasy. Odbyły się dwa alarmy ewakuacyjne. Dzień ten, jak i każdy inny, zakończyliśmy kręgiem i bratnim słowem. „Leśne Oko” powędrowało do zastępu „Złote Szyszki”.

Dzień 5

Kolejny dzień był w stu procentach poświęcony Powstaniu Warszawskiemu. Po śniadaniu rozpoczął się bieg powstańczy. Polegał on na przechodzeniu przez stacje, na których harcerze wykonywali różne zadania, np. przejście po linie czy posługiwanie się radiostacją. Po południu odbyła się druga gra terenowa. Następnie o godzinie 17:00 wszystkie jednostki z obozu, łącznie z zuchami, wspólnie uczciły rozpoczęcie Powstania Warszawskiego. Na apelu wieczornym otworzyliśmy skrzynię, która zawierała obozowe notatniki. Wieczorem padał deszcz, który pokrzyżował resztę planów na ten dzień, m.in. ognisko.

Dzień 6

Niedziela rozpoczęła się, jak zawsze, od rozgrzewki. Po śniadaniu zaczęły się zajęcia z INO. Po nich zajmowaliśmy się zastępami budową piecyków. Po południu odbyła się Msza Święta. Ksiądz dotarł na nasz obóz i ją odprawił. Wieczorem odbyło się ognisko. O 22:00 klasycznie zakończyliśmy dzień.

Dzień 7

Następny dzień rozpoczął się zwyczajną rutyną obozową: rozgrzewką, śniadaniem i apelem. Potem odbyły się zajęcia z hm. Piotrem, właścicielem firmy „Ubrane Nadrukiem”, który je przeprowadził. Podczas zajęć każdy mógł samodzielnie przyprasować sobie nadruk na koszulkę. Potem odbyły się zajęcia z szyfrów. Wieczorem w większości tworzyliśmy drewniane amulety.

Dzień 8 i 9

Kolejne dwa dni były intensywne. Rozpoczęły się apelem, a następnie odbyła się gra terenowa o tematyce pierwszej pomocy. Później zastępami przygotowywaliśmy jedzenie na ognisku. Były to m.in. podpłomyki. Część harcerzy udała się na noc pod gwiazdami w lesie. Drugi z tych dwóch intensywnych dni rozpoczął się wcześniejszą pobudką. Po śniadaniu wyruszyliśmy z obozu na spływ kajakowy. Po spływie odbyły się zajęcia z szyfrów. Pod wieczór goście naszego podobozu przeprowadzili przy ognisku rozmowę o zdrowym odżywianiu.

Dzień 10

Ostatnie dwa dni obozu były jego najintensywniejszymi dniami. Trzeba było złożyć namioty, ogrodzenie i bramę oraz rozebrać plac apelowy. Przywracaliśmy miejsce podobozu do stanu, w jakim je zastaliśmy, a nawet lepszego!

Dzień 11

W sobotę wieczorem odbyło się ostatnie ognisko, na którym nastąpiło rozdanie nagród najlepszym zastępom. Rozdane zostały również upominki dla wszystkich obozowiczów. Tej ostatniej nocy wszyscy harcerze spali pod gołym niebem.

Dzień 12

W niedzielę, w dniu wyjazdu, odbył się ostatni apel na obozie, na którym każdy harcerz otrzymał dwa tropy i leśnego wampuna. Zostały również ściągnięte wszystkie flagi z masztu. Po kręgu na terenie pustego już podobozu wyruszyliśmy w drogę powrotną autokarem. W domach byliśmy już około 14:00.

Cały wyjazd był dla nas czasem wspólnej pracy, nauki i dobrej zabawy. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania, dzięki którym mogliśmy lepiej się poznać, zintegrować i nauczyć współpracy. Obóz pozwolił nam również oderwać się od codzienności i spędzić czas w lesie, z dala od miejskiego zgiełku. Do domów wróciliśmy zmęczeni, ale zadowoleni oraz z wieloma wspomnieniami, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Dziękujemy organizatorom.

Źródło:https://www.facebook.com/39.dh.bierun.azymut?locale=pl_PL